„Błękitna krew” Magdaleny Samozwaniec to książka napisana z humorem, łatwym
i przyjemnym językiem.
Autorka opowiada nam w sposób satyryczny historię arystokratycznej rodziny w
czasie II wojny światowej i w pierwszych latach po niej. Podglądamy życie
mieszkańców dworku w Rajewie, uczestniczymy w pogawędkach i spotkaniach
towarzyskich księżniczek, hrabiów i hrabianek.
W książce poruszony został temat bardzo nieprzyjemnej strony ludzkiej
natury, aktualny również dziś. Autorka wyolbrzymiła wady ludzi z wyższych sfer. Ukazała arystokratów jako ludzi ciągłe narzekających,
marudzących, niezadowolonych z życia, leni, oszustów i cwaniaków okradających
siebie nawzajem.
Powieść Magdaleny Samozwaniec ukazała się w 1954 roku i bardzo szybko wywołała
skandal. Za tę książkę arystokracja pogniewała się na autorkę, ale przecież
znała ona dobrze tę kręgi i to co wiedziała to opisała.
To pierwsza powieść tej autorki, którą przeczytałam. Na pewno mnie nie
zachwyciła, czegoś innego się po niej spodziewałam, ale ze względów osobistych
jest dla mnie bardzo ważna i chyba już zawsze będę ją wspominać z sentymentem.